Łączna liczba wyświetleń

sobota, 7 stycznia 2012

Jabłkowa uczta z Petroniuszem


Inteligentny, błyskotliwy, dbający o
swój wizerunek, ironiczny - taki był autor zamieszczonego poniżej wiersza - Petroniusz, bohater "Quo vadis", krewny Marka Winicjusza, ale w przeciwieństwie do niego postac historyczna, doradca Nerona, uwielbiany przez Rzymian poeta. Według mnie to najciekawszy bohater powieści Sienkiewicza, chociaż zarzucic mu można wiele: hedonizm, konformizm, pogardę dla tłumu. Wielu, patrząc na jego samobójczą śmierc, wiedziało, że razem z nim ginie Rzym, ginie poezja i piękno. Petroniusz prawdopodobnie napisał "Ucztę Trymalchiona" oraz wiele pięknych wierszy o miłości, czego przykładem są "Jabłka złociste". Namawiam do lektury "Quo vadis" oraz tekstów Petroniusza. Smakują wybornie, zwłaszcza gdy w jej trakcie raczyc się będziemy pysznym ciastem z jabłkami ( i orzechami ) w roli głównej. Jego wykonanie jest proste i szybkie, więc więcej czasu zostaje na czytanie.

CIASTO JABŁKOWO - ORZECHOWE

1, 5 szklanki cukru
2 jajka
0, 5 szklanki ciepłej wody
1 szklanka mleka
0, 5 szklanki oleju
2, 5 szklanki mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1, 5 łyżeczki proszku do pieczenia
6 łyżek kakao
3 jabłka
0, 5 szklanki grubo posiekanych orzechów włoskich
1/3 łyżeczki cynamonu

Jabłka obrac, pokroic w ósemki i posypac cynamonem. Wymieszac z orzechami i odstawic. Jajka ubic mikserem z cukrem, potem powoli dodawac pozostałe składniki. Na koniec wymieszac ( łyżką! ) z jabłkami i orzechami. Kosztowac z poezją Petroniusza.


"JABŁKA ZŁOCISTE"
Piękne, złociste jabłka, ślesz mi najdroższa Marcjo ( ... ).
Wdzięczny jestem i za to, lecz gdybyś sama tu przyszła, dopiero byś ozdobiła ten dom swój, najmilsza moja.

Mogłyby wtedy jabłka, od których krzywią się wargi; Przy tobie - najbardziej cierpkie - miałyby smak miodu.
Lecz, jeśli umiłowana, przybyc nie pragniesz do mnie, ucałuj przynajmniej jabłka. Jakże w nich zęby zanurzę!
/ Petroniusz /

piątek, 6 stycznia 2012

Jak zostac ( migdałowym ) królem?







"A kiedy Jezus urodził się w Betlejem, ( ... ) mędrcy przybyli ze Wschodu do Jerozolimy i pytali: - Gdzie jest ten narodzony król Judejczyków? Zobaczyliśmy jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy oddac mu pokłon. ( ... ) Gdy weszli do mieszkania, zobaczyli Dziecko z Maryją , jego matką. Wtedy upadłszy, oddali Mu pokłon a po otwarciu swoich szkatuł, złożyli mu dary: złoto, kadzidło i mirrę."

/Ewangelia według świętego
Mateusza/




Katolicy święto Objawienia Pańskiego obchodzą od IV wieku. W dawnych czasach z jego obchodami związane były liczne obyczaje. Dzisiaj ograniczamy się najczęściej tylko do poświęcenia kredy ( i napisania nią na drzwiach domów K + M + B, co należy tłumaczyc jako Christus Mansionem Benedicat, czyli Niech Chrystus Błogosławi temu Domowi ), gdzieniegdzie także kadzidła i złota. Przed laty święcono wodę, zwaną trzechkrólową. Zanoszono w butelkach do domu i stawiano w czasie burzy na parapecie okna - miała odsraszac pioruny. Wiosną umieszczano ją w polu między wschodzącym zbożem lub zawieszano na gałęziach drzew, by chronic je przed przymrozkami. W tym dniu nie mogło zabraknąc jedzenia. Zapraszano gości i częstowano ich drożdżowymi pierogami z serem, nadzieniem marchwiowym, kapuścianym lub z buraków i kaszy jaglanej. Moja mama do dzisiaj z rozrzewnieniem wspomina smak rogali zwanych szczodrokami. Miały one symboliczną wymowę, bo wyglądały tak jak ubiegły rok. Były więc duże, nadziewane serem albo malutkie, często z otrębami, bez nadzienia. Dzieci w święto Trzech Króli otrzymywały smaczne upominki - jabłka, orzechy, placuszki w kształcie zwierząt lub lalek ( miały zapewnic im zdrowie i pomyślnośc ). W niektórych, zwłaszcza zamożniejszych domach wybierano Migdałowego Króla. Zwyczaj ten przybył do Polski z Włoch, Francji lub Anglii. Piecze się rożki, piernik lub inne, kruche i słodkie ciasto. Ukrywa się w nim porcelanową figurkę króla lub po prostu migdał. Komu dostanie się taka niespodzianka, zostaje migdałowym królem. Taka osoba, ukoronowana papierową koroną, może byc pewna, że czeka ją szczęśliwy rok.

Na dzisiejsze święto i ja upiekłam ciasteczka. Ponieważ pragnę w nowym roku pomyślności dla wszystkich swoich bliskich, więc każdy z nich znajdzie w nich migdał, wiele migdałów. Przepis zaczerpnęłam z programu Ewy Wachowicz i dzielę się nim poniżej. Pieczmy migdałowe ciasteczka ( ja dodałam do nich także orzechy laskowe ) nie tylko od święta Trzech Króli, ale przez cały rok. Migdały już od czasów romańskich stanowią symbol zdrowia i powodzenia, a orzechy laskowe: mądrości, płodności, miłości i cierpliwości.

CIASTECZKA MIGDAŁOWO - ORZECHOWE

4 szklanki mąki
25 dag masła
25 dag margaryny
1 szklanka rozdrobnionych migdałów
o, 5 szklanki rozdrobnionych orzechów laskowych
1 opakowanie cukru wanilowego
0, 5 szklanki cukru pudru

Masło z margaryną ucieramy mikserem do białości. Dodajemy cukier puder i cukier waniliowy. Następnie małymi porcjami dodajemy mąkę ( oczywiście przesianą ) i delikatnie mieszamy. Na koniec dodajemy migdały ( możemy je wcześniej uprażyc na patelni ) i orzechy laskowe. Ciasteczka formujemy dłońmi, odrywając kawałek ciasta i spłaszczając go. Pieczemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia przez 30 minut w temperaturze 170 stopni aż się zrumienią. Po ostygnięciu posypujemy cukrem pudrem.

sobota, 31 grudnia 2011

Pierniki od Jasia i (nie) Małgosi



Do najpiękniejszych prezentów należą te, które wykonywane są własnoręcznie. Zdarzało mi się
i zdarza takie upominki przygotowac
i dostawac. Na tegoroczną Gwiazdkę
i imieniny jednocześnie zostałam obdarowana piernikami. Są niezwykłe nie tylko ze względu na smak i wygląd, ale przede wszystkim jego wykonawcę - trzyletniego Jasia, synka mojej kuzynki Beaty. Mama oczywiście Jasiowi przy ich pieczeniu pomagała, ale jego udział w całym tym piernikowym przedsięwzięciu jest dla mnie nie do przecenienia. Dlatego też dzisiejszy post dedykuję małemu piernikarczykowi, pozdrawiając jednocześnie Beatę, jej męża Andrzeja i oczywiście dwumiesięczną Polę, która chrzczona była w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia.
Do pierników dołączono wino (również własnej roboty) i książkę Tadeusza Gwiaździńskiego ( Gwiaździński na Gwiazdkę - ładnie brzmi :) pod tytułem " O kremówce w Wadowicach i widelcu w butelce". Dowiedziałam się z niej na przykład, że advokat, inaczej ajerkoniak wywodzi się z Holandii, gdzie przed wiekami na bazie maślanego miąższu z awokado produkowano ten słodki napój alkoholowy, a panierowanie mięsa sięga czasów bizantyjskich. Zachęcam do lektury tego niezwykle smakowitego wydawnictwa. Niżej przepis na pierniczki Jasiowe ( dziękuję Beacie za jego udostępnienie ). Pieczmy pierniczki, dzielmy się ich słodkością z innymi, obdarowujmy się w Nowym Roku - czasem, uwagą, dobrą książką, uśmiechem, miłym słowem! Do siego roku!


PIERNICZKI JASIOWE
50 dag mąki
25 dag cukru (może byc mniej)
25 dag miodu
10 dag mielonych migdałów
15 dag masła
1 jajko
3 łyżeczki przyprawy do pierników
2 łyżeczki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżki rumu

Rozpuścic w garnku miód, cukier i masło w taki sposób, by nie dopuścic do ich zagotowania. Następnie zdjąc z ognia i ostudzic. Dodac mąkę, sodę, jajko, migdały, rum, kakao oraz przyprawę do pierników i wszystko zmiksowac. Ciasto rozwałkowac na grubośc 0, 5 cm. Za pomocą foremek wykroic pierniczki, ułożyc na wyłożonej pergaminem blasze i piec 20 minut w temperaturze 180 stopni. Po wyjęciu z piekarnika polukrowac ( cukier puder + sok z cytryny ). Ozdobic roztopioną czekoladą, kolorową posypką, czekoladowymi pisakami i cukrowymi perełkami.

sobota, 24 grudnia 2011

Opłatkowo


Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny,
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.

/ Cyprian Kamil Norwid /

sobota, 17 grudnia 2011

Kolęda dla Piotra, murzynek dla bliskich




W słodkim Jeruzalem
Nocka już zapada
Śpiące stada bydła
przeżuwają dzień.

Zamyślona gwiazda
Kapelusz zakłada
Niesie nad Betlejem:
Ciepło, światło, cień.

Gdzie taki malutki
Najzłociej złociutki
Najczulej wybrany
Słodki chłopiec śpi.

Najcieplej cieplutka
Najciemniej ciemniutka
Najdłużej czekana
Noc w Betlejem dziś

Zacytowany powyżej fragment pochodzi z "Kolędy dla Piotra" dedykowanej przez jej autorów ( tekst - aktor Jan Nowicki, muzyka Zbigniew Preisner ) Piotrowi Skrzyneckiemu - twórcy krakowskiego kabaretu "Piwnica pod Baranami", człowiekowi o nieprzeciętnym intelekcie, guście i smaku. Artyście! Anioły lubią artystów i na pewno na niebiańskiej ławeczce, przy małej czarnej gawędzą z nim o tym, co słychac w grodzie Kraka.

Za tydzień Boże Narodzenie. Jak wypełnic czas przed świętami? Można układac wigilijne menu, planowac wyjazd w góry, robic zakupy, myc okna, odkurzac i szukac prezentów pod choinkę. Można też inaczej - nie czekając na nie, pobyc z bliskimi już teraz, nie łudząc się, że nadrobimy to za tydzień, bo nie nadrobimy. Czasu bez miłości nigdy się nie nadrobi. Ani minuty. Można razem wycinac anioły z papieru, które ozdobią własnoręcznie zrobione świąteczne kartki i częstowac się zwyczajnym, przedświątecznym ciastem, na przykład murzynkiem ( prosty, zawsze się udaje i zawsze smakuje ). Na stole, w kolędach, a przede wszystkim w sercach anielsko niech będzie już dzisiaj. Bez zbędnego pośpiechu, stresu, bo święta to przecież nie to, co OBOK, ale co W NAS.


MURZYNEK (przepis najprostszy)
1 kostka masła lub margaryny
1, 5 szklanki cukru
4 - 5 łyżek kakao
1/2 szklanki wody
1 aromat, na przykład migdałowy
2 szklanki mąki
4 jaja
2 łyżeczki proszku do pieczenia
garśc kokosowych wiórek

W rondelku zagotowac margarynę z cukrem i kakao. Potem dodac wodę. Odlac pół szklanki polewy ( poleje się nią ciasto po upieczeniu). Po ostudzeniu dodac do niej mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i jajka. Wymieszac dokładnie ( można w mikserze ). Piec około 40 - 45' ( do suchego patyczka ) w temperaturze 180 stopni. Posypac kokosowymi wiórkami.