Łączna liczba wyświetleń

sobota, 19 lutego 2011

Kopernik i żony modne



Dziewiętnasty dzień lutego (jak ten czas leci), kolejna rocznica urodzin Mikołaja Kopernika. Wielki polski astronom (do tego: ekonom, matematyk, lekarz, tłumacz poezji włoskiej) urodził się pięcset trzydzieści osiem lat temu w Toruniu (niezwykłe miasto - dołączam swoje zdjęcia). Pamiętam, jak w podstawówce przygotowywaliśmy się do uroczystości nadania jej jego imienia. Żona ówczesnego dyrektora, a jednocześnie nasza pani od matematyki (tak się wtedy mówiło o swoich nauczycielach :) wystawiała z nami z tej okazji spektakl o jego życiu. Grałam Annę Schilling, ukochaną uczonego. Mama uszyła mi na tę okolicznośc długą spódnicę w ciemnozielonym kolorze, do tego założyłam bluzkę w renesansowym stylu (też dzieło mamy - krawcowej). Nie pamiętam wygłaszanego tekstu, ale tego, że bardzo rumieniłam się, gdy Kopernik (szkolny kolega Krzysiek Kliś) miał dotknąc dłoni swojej ukochanej, nigdy nie zapomnę. Miałam wtedy trzynaście lat i przed każdą próbą pąsowiałam :) Jakież było moje zdziwienie, gdy jakiś czas temu przeczytałam, że Anna Schilling była mężatką i jej znajomośc z astronomem przyczyniła się do rozpadu małżeństwa (chyba też wtedy spąsowiałam :). Nasza pani Teresa musiała o tym nie wiedziec, bo nie były to czasy mody na odbrązowianie bohaterów (nie mówiąc o ich zrzucaniu z pomników). Ponieważ profil mojego blogu jest parakulinarny, należy nadmienic, że ukochana astronoma pełniła funkcję jego kucharki, co kolejny raz dowodzi słuszności stwierdzenia: "Przez żołądek do serca". Jestem przekonana, że musiała mu piec pierniki. Ich nazwa pochodzi od staropolskiego słowa "pierny", czyli pieprzny, a one same wywodzą się od miodowników. Piernikami stały się, gdy do miodowego ciasta zaczęto dodawac pieprz (stąd ich "piernośc :), potem imbir, cynamon, goździki. O piernikach, miodownikach i wielu innych potrawach poczytac można w znakomitej (i smacznej) książce Krystyny Bockenheim "Przy polskim stole." Zachęcam gorąco do jej spałaszowania, a potem materializowania dołączonych w aneksie przepisów. Chociaż, jak wspomniałam na wstępie, czas szybko ucieka i coraz bliżej do wiosny, zima sypnęła dziś świeżutkim śniegiem. Świat wygląda jak ozdobiony lukrem piernik. W sam raz na urodziny Kopernika, który wielkim Polakiem był :), chociaż po polsku umiał podobno tylko parę słów. Pamiętajmy jednak, że współczesne pojęcie narodowości narodziło się dopiero w dziewiętnastym wieku. Trzy wieki wcześniej o przynależności narodowej stanowiła przede wszystkim podległośc określonemu władcy. Kopernik był poddanym króla polskiego, jemu dedykował swoje prace naukowe i bronił Torunia przed Krzyżakami. To trochę tak jak z piernikami. Krystyna Bockenheim wspomina, że ich ojczyzną są Niemcy, ale "stały się tak popularne, że weszły go kanonu kuchni polskiej i dziś uchodzą za nasz narodowy przysmak". Ceniła je tytułowa bohaterka "Żony modnej" Ignacego Krasickiego. Wyjeżdżając do posiadłości wiejskiej męża, marzyła o wybornych ciastach:

"Tam w pięknych piramidach krajanki, gomółki
Tatarskie ziele w cukrze, imbier chiński w miodzie,
Zaś ku większej pociesze razem i wygodzie
W ładunkach bibułkowych kmin kandyzowany,
A na wierzchu toruński piernik pozłacany."

Czy współczesne żony modne pieką jeszcze dzisiaj pierniki?

1 komentarz:

  1. Zastanawiam się, czy dawne żony modne piekły pierniki. Czy raczej pani kucharka i służba:)

    A czy współczesne żony modne pieką - nie wiem? Ale jeśli chodzi o kobiety w wolnych związkach, znam przynajmniej jedną, która piecze;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń