Łączna liczba wyświetleń

środa, 20 kwietnia 2011

Sztalugi w kuchni






Są takie filmy, które oglądac można w nieskończonośc. Są też takie obrazy. Dzieło Brytyjczyka Petera Webbera "Dziewczyna z perłą" wciąga od pierwszych sekwencji. Tytułowa bohaterka kroi warzywa. Cebula, kapusta, buraki są dla niej niczym farby w ręku malarza - tworzy z nich na półmisku przepiękną kompozycję. Robi to z namaszczeniem, niezwykłą starannością, od razu widac, że posiada niezwykły zmysł estetyczny. Uroda świata tkwi dla niej w rzeczach najprostszych, wydawałoby się banalnych. Może dzieje się tak dlatego, bo jej życie jest szare i smutne, bo w rodzinnym miasteczku rzadko świeci słońce, a ona potrzebuje i barw, i światła. Przedstawione w filmie realia są tak malarskie, że niejednokrotnie ulega się złudzeniu, że patrzy się na płótna Veermera ( Griet jest służącą w jego domu ). Właściwie każdy kadr to obraz, na co udało mi się wyczulic 3B, z którą ten film dzisiaj oglądałam. Co jakiś czas klasa zadawała mi pytania typu: "Proszę pani, czy Vermeer namalował taki obraz?", a "operator" pilota od DVD (w tym miejscu pozdrowienia dla Miłosza :) fundował nam stop - klatkę. Gapiliśmy się w ekran jak zaczarowani. Ta magia to po pierwsze zasługa holenderskiego malarza, po drugie brytyjskiego reżysera i całej jego ekipy (zwłaszcza autora zdjęc i scenografa), a po trzecie nas, widzów - tych starszych (sztuk jeden, czyli ja) i osiemnaściorga nastolatków, którzy po trudach egzaminów gimnazjalnych zamienili salę lekcyjną w kino lub raczej galerię celuloidowego malarstwa.





Warto dodac, że film "Dziewczyna z perłą" powstał na podstawie powieści Tracy Chevalier. Oto jej kulinarno - malarski fragment:



"Zawsze układam warzywa tak, że każde ma odpowiednie miejsce ( ... ). Tym razem było ich pięc:
czerwona kapusta, cebula, pory, marchewka i rzepa. ( ... ) Mężczyzna postukał palcem w stół:

- Czy w tej kolejności wrzucasz je do zupy? - zapytał.

- Nie panie ... - zawahałam się. Nie potrafiłam wyjaśnic, skąd taki układ warzyw.

- Widzę, że oddzieliłaś odcienie bieli - powiedział, wskazując kawałki rzepy i cebuli. - A dlaczego pomarańczowy i fioletowy nie są obok siebie?

( ... ) - Bo te kolory się kłócą ( ... ) Uniósł brwi, jakby się nie spodziewał takiej odpowiedzi".

1 komentarz: