Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 26 kwietnia 2011

Grejpfrutowa sałatka, czyli jak smakuje pasta do butów



 
Posted by Picasa



PEWNA KUCHARKA Z BEJRUTU
NIE ZNOSIŁA GREJPFRUTÓW.
WOLAŁA CYTRYNKĘ
I POLSKĄ SZYNKĘ.
GDZIE NONSENS? - WOLAŁA TEŻ PASTĘ DO BUTÓW.

/ sonnengott /


Nie jestem kucharką z Bejrutu i grejpfruty bardzo lubię . Do niedawna nie łączyłam ich z innymi składnikami, po prostu obierałam i zjadałam lub wyciskałam z nich sok i wypijałam. Odkryłam jednak, że ten rajski owoc cytrusowy (tak dosłownie tłumaczy się jego łacińską nazwę - citrus paradisi) doskonale smakuje z różnymi dodatkami. Proponuję dzisiaj sałatkę grejpfutowo - pomidorowo - oliwkowo - czerwonocebulową. Grejpfruty dzielimy na pół, wydrążamy i kroimy na cząsteczki (usuwamy wcześniej białe włókna). Potem dodajemy pozostałe składniki, mieszamy, doprawiamy octem balsamicznym, wkładamy do grejpfrutowych "salaterek" i gotowe. Sałatka doskonale smakuje z polską, poświęconą w wielkanocnym koszyczku szynką, co sprawdziłam na własnej skórze (albo raczej podniebieniu). Nie wiem natomiast (i nie chcę wiedziec), jak komponuje się z pastą do butów :). O to zapytajcie kucharkę z Bejrutu :). Zanim to jednak zrobicie, spróbujcie ułożyc jakiś limeryk (o tym gatunku literackim pisałam już w poście z 1. kwietnia - patrz "Naleśniki w sosie limerykowym"). Ma byc zabawnie, wręcz absurdalnie, z zaskakującą puentą. Tak jak na przykład w tekście poniżej:


"O EKSPERYMENTACH KULINARNYCH I KUCHNI TYPU FUSION"

Pewien kucharz z okolic Przemyśla
Nowe dania codziennie wymyśla.
Czasem, gdy siedzi w łaźni,
Przypływ ma wyobraźni:
"Dzisiaj dodam spaghetti do kiśla!"

/ http://limerykipuchatka.blox.pl /

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz