Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 1 maja 2011

Proszę się poczęstowac ... "Hamletem"









W czytaniu można się rozsmakowac równie intensywnie jak w jedzeniu. Zwłaszcza w dobrej kuchni i w dobrej literaturze. Tą z najwyższej półki są oczywiście dzieła Szekspira. Tego angielskiego dramaturga należy czytac z różnych względów. Po pierwsze - świetny z niego psycholog. Zagląda w zakamarki naszych dusz i znajduje tam najrozmaitsze pokręcenia, bałagany i tajemnice. Po drugie Szekspir opowiada ciekawe historie - chorobliwa zazdrośc męża staje się powodem rodzinnej tragedii ( "Otello" ), dzieci zwaśnionych rodzin zakochują się w sobie ( "Romeo i Julia"), miłośc sprawia, że złośnica staje się łagodną żoną ( "Poskromienie złośnicy" ), leśne duchy robią zamieszanie wśród trzech par ("Sen nocy letniej"). Poza tym Szekspir wciąż zaskakuje. Chociażby czytało się jakieś jego dzieło wiele razy, to za każdym coś się odkrywa. Moje ostatnie "odkrycie" dotyczy zamiłowania Ofelii do kwiatów i ziół. To taka Szekspirowska florystka. Dowód - akt czwarty, scena piąta. Po śmierci ojca i porzuceniu przez ukochanego dziewczyna tak żegna ( planuje lub przeczuwa śmierc ) się z innymi:



"Masz tu ROZMARYN na pamiątkę. Proszę cię, kochany, pamiętaj.
A tu BRATKI, żebyś myślał o mnie. ( ... )
Dla ciebie mam kwiat CZARNUSZKI i ORLIKA.
A dla ciebie RUTĘ, ( ... )
W niedzielę możemy ją nazwac zielem Bożej łaski.
( ... ) A tu STOKROTKA. Dałabym wam FIOŁKÓW,
Ale wszystkie zwiędły, kiedy ojciec umarł."




Dwie sceny dalej Gertruda opowiada Laertesowi o śmierci siostry:




"Ofelia splatała dziwne girlandy z POKRZYW i STOKROTEK,
Z JASKRÓW i długich szkarłatnych STORCZYKÓW( ... )
Kiedy się wspięła na poziomy konar,
Aby zawiesic na nim taki wieniec ( ... )
Zdradliwa gałąź nagle pęka,
A ona , razem z naręczami KWIECIA,
Spadła w nurt ( ... )

/fragmenty w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka/



Miłośc Ofelii do kwiatów i ziół stała się motywem głównym obrazu Johna Everetta Millaisa. Odziana w powłóczystą suknię leży na wodzie półmartwa, a dokoła rozsypany bukiet kwiatów. Są MAKI ( symbol śmierci ), FIOŁKI ( znak wierności, ale śmierci też - zwłaszcza tej przedwczesnej), STOKROTKI ( uosabiają niewinnośc ), BRATKI ( symbol nieodwzajemnionej miłości ).


Podziwiając piękno wiosennych ( a niedługo letnich ) ogrodów i łąk, wspomnijmy delikatną i wrażliwą Ofelię. A może warto by zabrac na zielony spacer w najbliższy weekend " Hamleta " właśnie? Proszę w ogóle częstowac się jak najczęściej dobrą literaturą. Podobnie jak dobra kuchnia, nigdy nie zaszkodzi :)

2 komentarze:

  1. Napisze, że ten obraz Ofelii to jeden z moich ulubionych obrazów w ogóle. Dawniej si na niego patrzyłam i patrzyłam

    O, widzę że są i fiołki! Byłyśmy z Madzią w Waszych okolicach trochę pozbierać przed Wielkanocą, ale było b. mało a potem okazało się, że to i tak nie jest fiołek wonny, bo nie pachnie tak ładnie.. (chciałam skandyzować:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbyś czytała w moich myślach "Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną" (K. Wierzyński) znalazłam wczoraj w starej książce kucharskiej mojej mamy przepis na "Kwiaty smażone w cieście" , już jutro pojawią się na podwieczorek. Bohaterem dania będzie oczywiście FIOŁEK ( z własnego ogródka). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń