Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 27 listopada 2011

Mickiewicz kontra kanapa i telewizor

Zaduszkowe widowisko udało się znakomicie! Wojnicka publicznośc oczarowana, ale duża w tym jej zasługa, bo teatr to przecież wzajemna wymiana energii i sam aktor nic nie znaczy bez tych po drugiej stronie rampy. "MICKIEWICZ JEST THE BEST" - pragnęli przekonac moi podopieczni i mam nadzieję, że oglądający nas w ubiegłą niedzielę nie mają co do tego żadnych wątpliwości. Za bardzo wierzymy w świat materii, tego, co zmierzone i sprawdzone. Bliższe jest nam wszystkim zabieganym "szkiełko i oko", a wieszcz odkurzony przez młodych, przypomniał o przestrzeni niewytłumaczalnej, pozaziemskiej. "Gdyby z twych oczu ziemskie odpadło nakrycie,/Obaczyłbyś niejedno wokół siebie życie" - przekonuje Gustaw w IV cześci "Dziadów". Dzisiejszy post dedykuję wszystkim, którzy w jeden z listopadowych wieczorów w małym miasteczku w Małopolsce zgasili telewizory, wyłączyli komputery, opuścili miękkie kanapy, zasiedli w niezbyt wygodnych fotelach prowincjonalnego kina i dali się porwac estetyce romantycznej rzeczywistości, którą czasem próbujemy unieważnic. PS. Zdjęcia z widowiska "Dziady, zjawy i ballady" są autorstwem pana Michała Plichty ( GMW Studio w Wojniczu ).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz